Z okazji jubileuszu 100-lecia istnienia Państwowego Archiwum w Lublinie mieliśmy zaszczyt zrealizować unikalny projekt fotograficzny do jubileuszu kalendarza na rok 2018. Praca bezpośrednio w archiwum, z dostępem do najcenniejszych, zabytkowych dokumentów, starodruków oraz pamiątek historycznych, była dla nas nie tylko wyzwaniem technicznym, ale przede wszystkim niezwycką lekcją historii.
Stulecie tradycji i pamięci regionu:
Państwowe Archiwum w Lublinie, powołane reskryptem Rady Regencyjnej 31 lipca 1918 roku, gromadzi i chroni bezcenne świadectwa przeszłości Lubelszczyzny. Od unikalnych ksiąg sądowych i miejskich z okresu staropolskiego, przez dokumenty carskiej administracji, aż po prywatne listy, fotografie i pamiątki z czasów wojennych – zasób archiwum to prawdziwe serce historycznej pamięci regionu, mieszczące się w zabytkowym gmachu dawnych szkół jezuickich przy ul. Jezuickiej.
Wyzwania fotograficzne: Praca ze starodrukami na miejscu
Fotografowanie unikalnych, wiekowych obiektów historycznych w warunkach archiwalnych diametralnie różni się od standardowej pracy w studio. Każdy eksponat wymagał absolutnej delikatności, najwyższych standardów ostrożności oraz ścisłej współpracy z kadrą archiwistów.
- Bezpieczeństwo i ochrona eksponatów: Starodruki, delikatne pergaminy oraz wrażliwe na światło i dotyk materiały kartograficzne nie mogły opuszczać swoich bezpiecznych stref ani być poddawane agresywnemu oświetleniu studyjnemu. Sesja odbywała się wewnątrz archiwum, co wymusiło mobilność, kompaktowość i precyzję naszego zestawu oświetleniowego.
- Kontrola światła a faktura papieru: Kluczem do wydobycia piękna stulecia ukrytego w pożółkłych kartach, skórzanych oprawach z tłoczeniami czy pieczęciach lakowych było operowanie miękkim, bocznym światłem. Pozwoliło to na trójwymiarowe podkreślenie struktury czerpanego papieru, spękań skóry i kunsztownych kaligrafii bez generowania odblasków niszczących czytelność tekstu.
- Optyka i perspektywa detalu: Praca z obiektami o różnej skali – od potężnych ksiąg sądowych, przez zwinięte mapy i delikatne fotografie, aż po miniaturowe przedmioty (jak wykonane przez więźniów szachy z obozu w Charkowie) – wymagała precyzyjnego doboru głębi ostrości, aby każdy plan kadru opowiadał swoją własną historię.
Analiza wybranych kadrów z kalendarza jubileuszowego
- Styczeń (Księga sądu szlacheckiego): Monumentalne otwarcie rocznika. Prezentuje potężną, tradycyjnie oprawioną księgę ziemską z lat 1806–1809. Miękkie światło muskające pożółkłe brzegi kart buduje nastrój powagi i wielowiekowej trwałości prawa.
- Luty (Dokument cechowy): Precyzyjnie oświetlony fragment dokumentu cechowego kamieniarzy z murarzami lwovskimi z 1807 roku. Uwagę przykuwają misternie wykaligrafowane litery oraz kunsztowne detale dawnego rzemiosła pisarskiego.
- Marzec (Materiały kartograficzne): Kompozycja złożona z zabytkowych rulonów map oraz oszałamiającej miedziorytowej mapy Polski z XVIII wieku autorstwa Corneliusa Danckertsa, z bogato zdobionym kartuszem herbowym.
- Kwiecień (Dokument z pieczęcią w puszce): Bliskie ujęcie średniowiecznego w swej formie dokumentu z 1758 roku, chronionego unikalną, zachowaną do dziś drewnianą puszką pieczętową z widoczną wewnątrz czerwoną masą lakową.
- Maj (Archiwum prywatne i maszyna do pisania): Sentymentalna kompozycja z zestawem listów prywatnych z lat 1946–1950 oraz klasyczną maszyną do pisania Remington Standard, symbolizująca przejście od epoki pióra do nowoczesnej biurokracji.
- Sierpień (Fotografie rodzinne z przełomu wieków): Kolaż dawnych, sepiowanych portretów fotograficznych ze zbiorów rodziny Lwów z Niemiec (koniec XIX do połowy XX wieku), przywołujący osobiste historie ludzi ukrytych za oficjalnymi urzędowymi aktami.
- Październik (Szachy więzienne): Poruszający kadr przedstawiający miniaturowe szachy wykonane ręcznie przez polskich więźniów w obozie w Charkowie ok. 1945 roku. Surowe drewno i wyryty napis „Charków” niosą ogromny ładunek emocjonalny.
- Grudzień (Supereklibris miejski): Majestatyczny detal skórzanej oprawy księgi miejskiej z lat 1622–1623, ozdobionej tłoczonym na złocono supereklibrisem z herbem Lublina, stanowiący idealną klamrę zamykającą stulecie historii archiwum.











