Packshot to nie tylko „cyknięcie fotki”. Zobaczcie, jak pracujemy w WiP-Studio
Wiele osób pyta nas: „Dlaczego przygotowanie tych zdjęć tyle trwa? Przecież to tylko produkt na białym tle”. Prawda jest taka, że w WiP-Studio zdjęcie prosto z aparatu to dla nas dopiero połowa drogi. Żeby produkt naprawdę sprzedawał, musi wyglądać perfekcyjnie – i właśnie o tym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.
Po pierwsze: Detal, który widać
Postawiliśmy na bezkompromisowy sprzęt – Canona R5. Dzięki matrycy 45 megapikseli dostarczamy zdjęcia o niesamowitej szczegółowości, które wyglądają świetnie nawet w ogromnym powiększeniu. Po co nam taka rozdzielczość? Bo nasi klienci chcą, żeby po przybliżeniu zdjęcia na stronie było widać każdą nitkę, fakturę skóry czy drobny druk na etykiecie. Taka matryca daje nam pewność, że obraz jest ostry jak brzytwa, a Wy możecie wykadrować z jednej fotki kilka zbliżeń bez utraty jakości.
Po drugie: Highendowy retusz i postprodukcja
Tutaj zaczyna się nasza główna praca. Nawet najlepiej oświetlony produkt w studio potrafi złapać pyłek kurzu albo mikro-rysę, której nie widać gołym okiem. Nasza postprodukcja to nie są szybkie filtry. To godziny spędzone na:
-
ręcznym czyszczeniu wszystkich niedoskonałości,
-
prostowaniu krawędzi (żeby produkt trzymał idealny pion i fason),
-
dopracowaniu kolorów tak, by klient po otwarciu paczki nie był rozczarowany, że produkt wygląda inaczej niż na ekranie.
To właśnie ten „highend”, o którym tyle się mówi – zdjęcie ma wyglądać naturalnie, ale nieskazitelnie.
Tysiące zdjęć rocznie dla gigantów (Empik)
Najlepszym dowodem na to, że nasze podejście działa, jest współpraca z marką Empik. To nasz największy klient, dla którego wykonujemy tysiące zdjęć rocznie. Przy takiej skali nie ma miejsca na błędy czy spadki formy. Każdy produkt, który trafia do ich bazy, musi trzymać ten sam, najwyższy standard jakości, do którego przyzwyczajeni są ich klienci.

Zobacz różnicę na własne oczy
Zamiast tylko pisać o jakości, po prostu Wam ją pokażemy. Poniżej wrzuciliśmy porównanie surowego zdjęcia z naszego aparatu oraz finalnego efektu po naszym retuszu. Pobawcie się suwakiem – to najlepiej pokazuje, za co płacą nasi klienci i dlaczego warto postawić na profesjonalną postprodukcję. Jak widzicie, różnica tkwi w szczegółach. Jeśli czujecie, że Wasze produkty potrzebują właśnie takiego odświeżenia i jakości, która realnie przyciągnie oko klienta – dajcie znać. Jesteśmy w WiP-Studio i chętnie pokażemy, co potrafimy wycisnąć z Waszego asortymentu.


































































